Monuments & mounds
Nagi książę pędzący konno ze strzałą w plecach — ten nietypowy pomnik przypomina o jednym z najbardziej dramatycznych wydarzeń średniowiecznej Polski.
24 listopada 1227 roku, po ataku na uczestników zjazdu książąt w Gąsawie, Leszek Biały próbował uciec przed napastnikami. Został dogoniony i zabity w okolicach Marcinkowa Górnego.
Dzisiejszy monument jest rekonstrukcją pomnika z 1927 roku, zniszczonego podczas II wojny światowej.
Jeżeli kilka minut wcześniej spacerowałeś spokojnymi ulicami Gąsawy, trudno sobie wyobrazić, że prawie 800 lat temu okolica stała się sceną brutalnego zamachu politycznego.
Właśnie tę historię przedstawia pomnik w Marcinkowie Górnym.
Książę Leszek Biały pokazany jest niemal nagi, na rozpędzonym koniu. Nie jest to przypadkowa artystyczna wizja. Według przekazów napad rozpoczął się, kiedy część uczestników zjazdu przebywała w łaźni. Leszek miał wydostać się z budynku, dosiąść konia i rozpocząć ucieczkę w kierunku Marcinkowa.
Napastnicy ruszyli za nim.
Rzeźba zatrzymuje tę historię w najbardziej dramatycznej sekundzie — ucieczka jeszcze trwa, ale los księcia jest już przesądzony.
To właśnie dlatego jest to jeden z tych pomników, które warto zobaczyć dopiero po poznaniu historii.
Jesienią 1227 roku do Gąsawy przybyli przedstawiciele najważniejszych piastowskich książąt i możnych.
Polska znajdowała się wtedy w okresie rozbicia dzielnicowego. Poszczególni Piastowie rywalizowali o ziemie, wpływy i kontrolę nad Krakowem.
Wśród uczestników zjazdu znajdowali się m.in. Leszek Biały, Henryk Brodaty i Konrad Mazowiecki. Dyskutowano między innymi o sytuacji politycznej w Wielkopolsce i na Pomorzu.
Rankiem 24 listopada 1227 roku nastąpił atak.
Henryk Brodaty został ciężko ranny. Leszek Biały zdołał natomiast wydostać się z Gąsawy i ruszyć konno w stronę Marcinkowa.
Nie uciekł daleko.
Napastnicy dopadli go w pobliżu wsi i książę zginął. Jego ciało przewieziono później do Krakowa i pochowano w katedrze wawelskiej.
I tutaj historia robi się jeszcze ciekawsza.
Źródła i historycy od wieków próbują ustalić, kto rzeczywiście odpowiadał za zamach.
Najczęściej wydarzenia wiąże się z ludźmi Świętopełka gdańskiego. Podejrzewano również, że w spisek mógł być zamieszany książę wielkopolski Władysław Odonic.
Sprawa nie jest jednak całkowicie rozstrzygnięta.
Dlatego lepiej mówić o jednej z największych zagadek politycznych polskiego średniowiecza niż przedstawiać jednego sprawcę jako bezdyskusyjnie udowodnionego.
To detal, który zauważa praktycznie każdy.
Pomnik przedstawia Leszka Białego nagiego na koniu.
Według średniowiecznej tradycji atak zaskoczył księcia, kiedy przebywał w łaźni. Miał wybiec, dosiąść przygotowanego konia i rozpocząć ucieczkę bez czasu na normalne ubranie czy uzbrojenie.
Twórca pomnika wykorzystał właśnie ten moment.
Dzięki temu monument jest znacznie bardziej sugestywny niż typowy posąg władcy stojącego z mieczem na cokole.
Pierwszy monument stanął w Marcinkowie Górnym w 1927 roku, dokładnie 700 lat po śmierci Leszka Białego.
Jego autorem był krakowski rzeźbiarz Jakub Juszczyk.
Pomnik nie przetrwał jednak II wojny światowej. Został zniszczony przez niemieckich okupantów.
Po wojnie zdecydowano się go odtworzyć.
Na podstawie zachowanych fotografii rekonstrukcję wykonał bydgoski rzeźbiarz Rudolf Rogatty, a pomnik ponownie odsłonięto w 1973 roku.
Co ciekawe, nie wszystko z pierwotnego założenia Juszczyka zniknęło. Przy bramie pobliskiego dworu zachowały się jego rzeźby dwóch piastowskich wojów trzymających tarcze herbowe.
Sam pomnik konnego Leszka Białego nie jest jedynym upamiętnieniem wydarzeń z 1227 roku.
W niewielkiej odległości znajduje się również obelisk oraz kamień z tablicą pamiątkową, ustawione w miejscu tradycyjnie łączonym ze śmiercią księcia.
Jeśli jesteś już przy pomniku, koniecznie poszukaj również tego miejsca. Większość osób fotografuje rzeźbę przy drodze i jedzie dalej.
Najpierw odwiedź kościół św. Mikołaja w Gąsawie, a potem pojedź do Marcinkowa Górnego.
Dzieli je zaledwie kilka minut jazdy, a razem tworzą świetną miniopowieść o regionie: barokowe polichromie, średniowieczna historia, zamach na księcia i krajobraz Pałuk.
Przy pomniku warto również podejść w okolice pobliskiego dworu i zobaczyć rzeźby piastowskich wojów.
Booking.com
Hotels, guesthouses and apartments near Pomnik Leszka Białego w Marcinkowie Górnym.
See stays on Booking.comAffiliate link — we may earn a commission from bookings.