Fortyfikacje
Żarki, Śląskie
Na samotnej wapiennej skale koło Suliszowic, około 400 m n.p.m., przetrwał 19,5-metrowy odcinek muru grubego miejscami na 1,8 m – ostatni ślad niewielkiej warowni, która miała pilnować pogranicza na Jurze. Nie wiadomo nawet na pewno, kto ją zbudował. To miejsce dla tych, którzy lubią ruiny bez biletów i tłumów, połączone ze spacerem między skałkami.
Strażnicę wzniesiono prawdopodobnie w XIV wieku, w latach 1370–1391. Według jednej hipotezy ufundował ją Kazimierz Wielki lub jeden z jego urzędników w ramach umacniania pogranicza, według innej powstała nieco później, za Władysława Opolczyka, i broniła jego lennych dóbr w ziemi krakowskiej. Pierwsza pisemna wzmianka pochodzi dopiero z 1581 roku, gdy warownia była zapewne od dawna opuszczona lub zniszczona.
Zamek składał się z dwóch części. Górna stała na skale wysokiej na 15–20 m: zbudowano ją z nieobrobionego wapienia na planie nieregularnego wieloboku, dopasowanego do kształtu wzgórza. Dolna leżała od wschodu u podnóża skały i była otoczona wałem ziemnym oraz fosą, które łączyły się z sąsiednią skałą. Ze względu na stromiznę załoga mogła wchodzić do górnej części po spuszczanej drabinie albo drewnianych schodach – dojazd prowadził zapewne od północy lub południa.
Ostaniec leży w obrębie ogrodzonej prywatnej działki, porośniętej gęstym lasem i zaroślami, a jego strome zbocza utrudniają podejście – pozostałości oglądaj z zewnątrz i nie wchodź na teren bez zgody. Na samo miejsce wystarczy 20–30 minut, ale okolica Suliszowic to gęsto rozsiane wapienne skałki, więc warto zaplanować dłuższy spacer. Najładniej wygląda zimą i wczesną wiosną, gdy liście nie zasłaniają muru.
Sprawdź aktualne informacje przed wizytą.
Booking.com
Hotele, pensjonaty i apartamenty w pobliżu: Strażnica w Suliszowicach.
Link partnerski — możemy otrzymać prowizję od rezerwacji.