Zabytki
Kazimierz Dolny, Lubelskie
Kamienice Przybyłów w Kazimierzu Dolnym to dwa sąsiadujące domy kupieckie — Pod Świętym Mikołajem i Pod Świętym Krzysztofem — z najbogatszymi renesansowymi fasadami na kazimierskim Rynku. Ich płaskorzeźby, attyki i podcienia stały się wizytówką miasta i jednym z najczęściej fotografowanych zabytków mieszczańskich w Polsce. Warto zatrzymać się tu na dłużej niż na jedno zdjęcie: fasady opowiadają historię bogactwa zbożowego Kazimierza i religijności epoki kontrreformacji.
Oba budynki stały w Rynku już pod koniec XVI wieku. Wtedy kupili je bracia Mikołaj i Krzysztof Przybyłowie — kupcy, którzy dorobili się w czasach, gdy Kazimierz żył ze spławiania zboża Wisłą do Gdańska. Bracia gruntownie przebudowali domy i nadali im wspólną, bogatą oprawę. Widoczna na fasadzie data 1615 oznacza według KOKPiT moment ukończenia dekoracji rzeźbiarskiej, która przykryła wcześniejsze, skromniejsze elewacje — nie rok budowy.
Lewa kamienica, z wizerunkiem św. Mikołaja, należała do Mikołaja; prawa, ze św. Krzysztofem, do młodszego brata Krzysztofa. W kolejnych stuleciach domy zmieniały właścicieli. Konserwację na początku XX wieku (1912–1913) prowadził Jan Koszczyc Witkiewicz, kolejne prace przeprowadzono m.in. w latach 80. XX wieku. Obie kamienice są wpisane do rejestru zabytków (nr A-166 i A-167).
Z daleka fasady wyglądają jak jeden budynek, ale z bliska łatwo rozpoznać dwa domy. Warto wypatrzyć:
Postacie w oknach domu Krzysztofa interpretuje się jako wizerunki właścicieli. Dekoracja łączy wpływy renesansu włoskiego i niderlandzkiego; jej treści są w większości biblijne, co pasuje do katolickiej tożsamości mieszczan w czasach kontrreformacji.
Kamienice ogląda się bezpłatnie z płyty Rynku — wnętrza mieszczą lokale użytkowe i nie są udostępniane jako muzeum. Na spokojne obejrzenie detali wystarczy 15–20 minut. Fasady stoją w najniższym punkcie pierzei południowo-wschodniej; najlepiej oświetla je słońce w drugiej części dnia, a wieczorem budynki są podświetlone, co daje zupełnie inny, teatralny efekt. W sezonie Rynek bywa zatłoczony, więc na zdjęcia bez tłumu lepiej przyjść rano.
Rynek jest płaski i brukowany — da się tu dotrzeć z wózkiem, choć kocie łby bywają uciążliwe.
Kazimierz Dolny leży ok. 60 km od Lublina i ok. 150 km od Warszawy; najbliższa stacja kolejowa jest w Puławach, skąd kursują autobusy (m.in. MZK Puławy). Muzeum Nadwiślańskie przypomina, że w mieście parkuje się tylko na wyznaczonych parkingach — zostaw auto na jednym z parkingów z listy KOKPiT, np. przy ul. Senatorskiej lub al. Kazimierza Wielkiego, i dojdź pieszo kilka minut.
Kamienice to dobry punkt startowy spaceru. Kilkadziesiąt metrów dalej, za Rynkiem, jest Mały Rynek z dawną synagogą i drewnianymi jatkami. Przy ul. Senatorskiej stoi Kamienica Celejowska — „kuzynka” Przybyłów pod względem stylu, dziś oddział Muzeum Nadwiślańskiego. Nad Rynkiem wznosi się fara, a dalej ruiny zamku z basztą i Góra Trzech Krzyży z najsłynniejszą panoramą miasta. Jeśli planujesz wypad do Janowca, pamiętaj, że prom w sezonie 2026 nie kursował z powodu niskiego stanu Wisły — objazd przez most w Puławach to ok. 34 km.
Sprawdź aktualne informacje przed wizytą.
GetYourGuide
Wycieczki, bilety i aktywności w Kazimierz Dolny — rezerwacja online.
Link partnerski — możemy otrzymać prowizję od rezerwacji.Booking.com
Hotele, pensjonaty i apartamenty w pobliżu: Kamienice Przybyłów w Kazimierzu Dolnym.
Link partnerski — możemy otrzymać prowizję od rezerwacji.
Sprawdzono: październik 2026