Wybrzeże
Kołobrzeg, Zachodniopomorskie
Molo w Kołobrzegu to żelbetowy pomost o długości 220 metrów, wysunięty w Bałtyk na przedłużeniu ulicy Mickiewicza, w samym sercu dzielnicy uzdrowiskowej. Spacer na jego koniec to obowiązkowy punkt pobytu w Kołobrzegu: z głowicy widać szeroką plażę, sanatoria, port i latarnię morską, a o wschodzie i zachodzie słońca molo zamienia się w ulubione miejsce fotografów. Warto tu przyjść także jesienią i zimą, gdy fale z hukiem rozbijają się o konstrukcję.
Pierwszy pomost stanął w Kołobrzegu (wtedy niemieckim Kolbergu) w 1881 roku przy sanatorium Strandschloss. Był drewniany, miał kształt litery T i około 100 metrów długości, a na jego końcu cumowały małe żaglówki. Nie przetrwał II wojny światowej, podobnie jak duża część miasta.
Obecne molo otwarto oficjalnie 19 czerwca 1971 roku. Zbudowano je z żelbetu, żeby wytrzymało bałtyckie sztormy i służyło przez cały rok. Pomost ma 9 metrów szerokości, a promenada biegnie ok. 4,5 metra nad poziomem morza. Na końcu znajduje się dwupoziomowa głowica, przy której mogą cumować niewielkie statki wycieczkowe. W 2014 roku molo przeszło generalny remont za ok. 3 mln zł – wymieniono nawierzchnię, ławki i oświetlenie, dodano iluminację, a obiekt ponownie otwarto 27 listopada 2014 roku.
Najspokojniej jest wcześnie rano i poza wakacjami – w lipcowe i sierpniowe wieczory pomost bywa zatłoczony, a do kawiarni na głowicy ustawiają się kolejki. Jesienią i zimą molo ma zupełnie inny charakter: wieje, fale rozbijają się o filary, a spacer zamienia się w solidną dawkę morskiego powietrza, z którego słynie kołobrzeskie uzdrowisko.
Na sam spacer wystarczy 20–40 minut, z kawą na głowicy – około godziny. Molo jest płaskie, z szeroką promenadą, więc poradzą sobie na nim rodziny z wózkami i osoby starsze. Według regulaminu opisywanego przez media na molo nie wolno wprowadzać zwierząt (wyjątek: psy asystujące), wjeżdżać pojazdami, łowić ryb ani pić alkoholu – zasady sprawdź na tablicy przy wejściu. W czasie silnego wiatru administrator (MOSiR Kołobrzeg) zamyka molo, jak choćby 5 września 2026 roku podczas wichury.
Molo jest dostępne przez całą dobę. Opłaty pobiera się tylko w sezonie: według informacji MOSiR przekazanych mediom w 2026 roku obowiązywały od 24 kwietnia do 30 września, codziennie 10:00–22:00. Wtedy bilet normalny kosztował 9 zł, ulgowy 5 zł (dzieci 4–7 lat, uczniowie i studenci do 26 lat, od 2026 r. także osoby po 60. roku życia), a z dowodem opłaty uzdrowiskowej – 2 zł. Nowością jest bilet rodzinny 2+1 za 21 zł (każde kolejne dziecko +4 zł). Dzieci do 4 lat i osoby ze znacznym stopniem niepełnosprawności wchodzą bezpłatnie, ale muszą odebrać bilet w kasie.
W październiku i poza sezonem wejście na molo jest bezpłatne. Cennik na kolejny sezon publikuje MOSiR Kołobrzeg – warto go sprawdzić przed majówką.
Molo leży w dzielnicy uzdrowiskowej, przy bulwarze Jana Szymańskiego, obok sanatorium Bałtyk i Parku Zdrojowego. Z dworca PKP Kołobrzeg to ok. 1,5 km – około 20 minut spacerem przez centrum. Kołobrzeg ma bezpośrednie połączenia kolejowe m.in. ze Szczecina, Poznania i Warszawy, a samochodem dojedziesz drogą ekspresową S6. Latem o miejsce parkingowe w pobliżu mola jest bardzo trudno – lepiej zostawić auto przy hotelu i przejść się pieszo lub rowerem (rower trzeba zostawić przed wejściem na pomost).
Spacerem wzdłuż plaży w stronę portu w około 10 minut dojdziesz do latarni morskiej (ok. 650 m), skąd w sezonie wypływają statki wycieczkowe. W centrum warto zobaczyć Bazylikę Mariacką i Muzeum Oręża Polskiego, a na bulwarze – pomnik upamiętniający zaślubiny Polski z morzem z marca 1945 roku. Wzdłuż wybrzeża biegnie też trasa rowerowa w stronę Podczela i Ustronia Morskiego.
Sprawdź aktualne informacje przed wizytą.
Booking.com
Hotele, pensjonaty i apartamenty w pobliżu: Molo w Kołobrzegu.
Link partnerski — możemy otrzymać prowizję od rezerwacji.
Sprawdzono: październik 2026